Na basen
Dzisiaj z
rana ,
napompowaliśmy basen bo obiecałam i
myślałam ,że nie
będzie ładnej pogody na
kąpiel.
Pogoda ładna wiec pozwoliłam się Igorowi wykąpać .
Próba była wsadzenia nulki do basenu ,
ale woda chyba była za zimna dla niej więc wyszła. Jeszcze nie jest gotowa na kąpiele w basenie, próbowałam ja postawić ,żeby sobie pochodziła ale niestety kurczyła nóżki i nie chciała ,wiec nie zmuszałam jej. Trzeba poczekać i dać jej czasu a sama się odważy ,siedziała koło basenu (przy basenie) i kąpała sobie raczki . śmiechów i zabaw nie było końca szaleli na całego . w końcu była już taka mokra jak by kąpała się .Nocka znowu na kolanach długo malutka nie mogła spać długo się męczyła ,ale jakoś zasnęła . w szpitalu przestawiła sobie godziny spania i tak zostało ,mam nadzieję, że niedługo wróci dawne spanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.