środa, 8 października 2014

Matka na 200 obrotach

Zostając matka , trochę zapominamy o byciu kobieta . Biegając od karmienia do zmiany pieluch w poplamionym dresie bo szkoda ubrać coś ładnego , bo zaraz dziecko wybrudzi  . Zapominamy o makijażu , o ładnym wyglądzie , o butach na obcasie , o mini spódniczkach .

Kiedy pojawiają się dzieci , zapominamy o tym że matka to też kobieta , że nie musi chodzić w dresie , że może również ładnie wyglądać .

Od kąd Irminka chodzi do przedszkole a to przedszkole jest cudowne , mam trochę więcej czasu dla siebie . a TO DZIAŁA W DWIE STRONY POZYTYWNIE . Irminka się integruje z innymi dziećmi , synek uczy się w szkole a mama ma czas dla siebie .   Mimo , że większość czasu spędzam na dojazdach z przedszkola i do przedszkola to zawsze znajdzie się czas dla mnie , gdzie na spokojnie piję kawę , robię makijaż , obejrzę coś w tv .
Mimo ze czasem są gorsze dni to staram się nie myśleć tylko  lecieć dalej .
Nie wiem sama jak ja to godzę ? ale wychodzi mi to fajnie

Popołudnie spędzamy na odrabianiu lekcji i słucham opowieści syna co działo się w szkole potem podwórko , kąpiel , kolacja i spanko .
Dzieciaczki zadowolone a to grunt .

Mało ostatnio piszę co u nas postaram się napisać niedługo coś więcej .

Mam zamiar kupić sobie książkę i ja przeczytać http://allegro.pl/mama-na-pelen-etat-lisa-m-hendey-i4599788082.html







wtorek, 16 września 2014

Smak dzieciństwa

Wracając wspomnieniami do mojego dzieciństwa , zamykam oczy i widzę biegające dzieci w ta i spowrotem , grające dziewczynki w gumę czy w klasę . Te uśmiechy na buziach , wspinaczki na drzewach podarte spodnie na płotach . Tak wyglądało moje wiejskie skromne dzieciństwo .
Zajadałyśmy chleb z cukrem , taplaliśmy się w kałużach gumowce pełne wody .

Pamiętam ta jabłonkę ( papierówkę )  na której siedziałyśmy na drzewie zajadając zielone jabłka . Ten staw na , który chodziliśmy zima kiedy  zamarzał , a latem dobiegał rechot żab , które zbieraliśmy do słoików . Te pagórki i górki na , których zjeżdżaliśmy na workach .
Jako dziecko chodziłam z sąsiadem na przygody na stary cmentarz niemiecki  , pamiętam ten znaleziony szkielet w całości . Te wszystkie zmierzone kilometry . Pierwszą naukę jazdy na rowerze , potem jazda na starym po siostrze składaku . Pierwsze zarabianie pieniędzy na truskawkach,  jagodach i na skubaniu lipy . Pierwsze miłostki małe bez znaczenia . Pola  pełne żółtych kwiatów mleczu   , z których robiliśmy wianki na głowę . I oczywiście te wszystkie przygody , których można zliczać bez końca .

Jako dziecko , szalałam , biegałam i niczym kiedyś się nie przejmowałam , byłam dzieckiem pochłoniętym dzieciństwem , przygodami i odkrywanie świata .
Pamiętam jak hodowałam , żaby , ślimaki  . Te moje pierwsze obserwacje kiedy z kijanki zrobiła mi się żaba .
Kiedy tak siedzę i oczami wracam w przeszłość , to bardzo marzy mi się i mam nadzieję , że kiedyś moje marzenie się ziści , że moja Irminka tez pozna taki inny smak dzieciństwa .
Chciałabym wymazać z pamięci te szpitale , wylane łzy , lekarzy , białe fartuchy i wszystko co jest związane ze szpitalami .  W oczach łezka się zakręciła .

Marzy mi się i mam nadzieje , ze Irminka tak jak kiedyś ja będzie biegać, zbierać kwiatki  , wspinać się jak małpka po drzewach skakać po płotach , i przeżywać swoje dzieciństwo pełne przygód tak jak inne dzieci bez opieki drugiej osoby tak jak ja kiedy biegałam po łąkach z koleżanka i zawsze miałyśmy jakieś pomysły .

Nie chcę się łudzić , bo wiem , że to nigdy nie nastąpi i nigdy jej nie odstąpię na krok  zawsze będę i jestem blisko , ocieram łzy , przyklejam plasterki , całuje , przytulam . Cieszę się z tego co mamy do tej pory , i mam nadzieję , że kroczkiem do przodu będziemy dalej szli . Choć droga jest przed nami jeszcze bardzo długa to wiem , że uśmiech będzie jej zawsze towarzyszył i ja już tego dopilnuje .
Mimo tego , że Irminki dzieciństwo nie będzie i nie jest takie jak innych dzieci to również może być piękne bo przecież inny nie znaczy gorszy , ale dzieciństwo inne też może być piękne .








poniedziałek, 15 września 2014

Pod górke

Mamy piękna pogodę w sam raz na spacerki a tu kaszel katar , ropa leci z ucha , kolejna infekcja .Irminka z nowu na antybiotyku , wizyta u laryngologa potwierdziła moje obawy , szpulka z ucha wyleciała a miała się trzymać 10 miesięcy a była 3 miesiące , leki ,leki ,leki i jeszcze raz leki .

Cóż infekcje staną się chyba naszą koleżanka a wręcz przyjaciółką , piękne było tych kilka miesięcy bez kataru , infekcji , zapaleń uszu i antybiotyków .

Kolejne obawy się potwierdziły po dzisiejszej wizycie u ortopedy.............. Operacja nóżek
Mamy telefon do lekarza z poznania , ale jak to wszystko pogodzić kiedy , zapalenie ucha,  antybiotyk   i nie wiadomo co dalej z uchem ???a jeszcze do leczenia mamy ząbki również pod narkozą . Szczerze nie wiem jak my to pogodzimy wszystko . Trzeba obmyślić jakiś sensowny plan dalszego działania bo niedługo stracimy głowę .   Słoneczko za oknem a Irminka niestety nie chodzi do przedszkola z powodu infekcji .

Uwielbiam te poranki uśmiechnięte kiedy wchodzimy do przedszkole i te powroty do mamy kiedy oczka kleją się ze zmęczenia . Irminka dzielnie i ciężko bez mamy pracuje a ja jestem mega dumna .
Tylko gdyby nie te infekcje , które nas tak lubią .
Trzeba wypowiedzieć infekcjom magiczne hasło A SIO !!!!!!!!




niedziela, 7 września 2014

Szczęsliwe dziecko i radosc na buzi

Godzinami bym mogła opowiadać o uśmiechu Irminki , patrząc na nią widzę , że jest szczęśliwa .
Osiągnęłam w pewnym sensie chyba to co chciałam chociaż jeszcze nie do końca  . Mam pewien niedosyt bo jest jeszcze wiele rzeczy na , którymi musimy ciężko pracować a choćby mowa , pieluszki i wiele innych rzeczy . Mam nadzieje , że małymi krokami będziemy się wspinać na najwyższy szczyt gór .

Jak na razie Irminka zaczęła chodzić do przedszkola , kiedy wypowiadam słowo przedszkole to samej buzia mi się śmieje chociaż sama nie wiem dlaczego .
Ostatnio to słowo jest takim magicznym słowem w naszym domu .
Irminka uwielbia dzieci lubi się bawić , chociaż jest w przedszkolu  4,5 godz. to  jest to czas wystarczający by ja zmęczyć . Bo przecież bycie przedszkolakiem i integrowanie się z dziećmi których się nie zna i bycie w przedszkolu bez mamy to nie taka łatwa sprawa .

Pierwszy dzień , się martwiłam jak to będzie , ale już od razu Irminka przebrała buty , zrobiła mi pa pa i pobiegła do dzieci .

Irminka bardzo chętnie zaczęła chodzić do przedszkola i tak zostało , że przedszkole wita z uśmiechem na jej drobnej buźce .  Cieszy mnie widok mojego uśmiechniętego przedszkolaka .
Chyba mam to na co długo czekałam , że moje dziecko nie będzie izolowane , chowane do kata tylko będzie miedzy dziećmi które tak bardzo lubi . 

To przedszkole to Jedna z lepszych rzeczy jakie nam się przytrafiła bo sama radość w sercu .




Wycieczka

Ostatni czas jest dla jest czasem dla nas pięknym wrażeń i czasem pięknych wiadomości . Nasze życie po raz kolejny przewraca się o 800 stopni .
Po Irmince i po mnie widać zmiany , ale to zmiany dobre .
Irmince poprawiło się serduszko , poszła do przedszkola i teraz z górki mam nadzieje , że taka dobra passa będzie z nami długo.

 
 






sobota, 30 sierpnia 2014

Nowy rozdział w naszym życiu

Każdy z nas gna za szczęściem , mamy obrane cele w życiu , które chcemy realizować , spełniać się i przede wszystkim iść z uśmiechem przed życie .
Tak już jest , że chcemy byś szczęśliwi , nie myśleć o problemach i prowadzić spokojne beztroskie życie .

Irminka jak każde dziecko chore czy zdrowe chce być szczęśliwa . W Ostatnim czasie wydarzyło się coś co jeszcze bardziej uszczęśliwia Irminkę , może to dziwnie brzmi bo Irminka moja mała nieporadna dziewczynka nie wszystko rozumie , ale kiedy będzie straszą mam nadzieje   , że będzie jeszcze bardziej rozkwitać .

Całkiem niedawni kilka dni temu mieliśmy wizytę u naszego kardiologa , który przekazał nam fantastyczne wiadomości Irminki tętnica się jeszcze bardziej poszerzyła . Mamy ku temu ogromny  powód do szczęścia . Mało nie skakałam pod niebo z radości , jestem potwornie i ogromnie dumna i szczęśliwa jest to szczęście , którego nie da się opisać  . Ogromna radość .

Największą zasługa  jest naszego kardiologa , któremu serdecznie dziękujemy za tak wspaniałe prowadzenie Irminki i ta cudowna wiadomość .

Kolejna ważna rzeczą jest Irminki przedszkole , do którego idzie od wtorku .
To chyba moje wymarzona przedszkole , miła atmosfera i już nie możemy się doczekać pierwszego dnia kiedy Irminki przekroczy progi .
Mam nadzieje , ze uśmiech nie zejdzie z jej pięknej buzi .
Mam nadzieje że nie będzie problemów w przedszkolu z Irminka i dzieci ja ciepło przyjmą .
Mam również nadzieje , ze będę płakać kiedy moja córka będzie szczęśliwa i tych łez szczęścia będzie dużo a mniej zmartwień .
Mam nadzieje że Irminka będzie się jeszcze bardziej rozwijać .
  Ale jest ciężko wam się nie chwalić bo jeszcze Irminka będzie uczęszczała na rytmikę czyli zajęcia z muzyka tańce itp.




niedziela, 24 sierpnia 2014

Podzielić czas

Końcówka wakacji a za pasem nowy rok szkolny powita dzwonkiem wszystkie dzieci  no właśnie , u nas ten rok szkolny będzie bardzo pracowitym rokiem . Irminka idzie za kilka dni do przedszkola , Irminki braciszek do pierwszej klasy podstawowej a ja będę próbowała na wszystkie możliwe sposoby podzielić czas miedzy dzieci .

U nas się dużo zmienia chociaż na razie nie narzekamy oby tak dobrze było jak najdłużej .

Irminka ostatnio troszeczkę gorzej się czuje , wczoraj obfite krwawienia z noska , dzisiaj krew z uszka mam nadzieje tylko , że jutro nic się nie wydarzy .

Jak już pisałam w poprzednim poście możecie się przyłączyć do naszego Wydarzenia na facebook Urodzinki Irminki https://www.facebook.com/events/498987440232403/



Dla nas każdy znaczek to jeden wysłany apel a tych apeli idzie sporo około 100 lub 200 , niestety nie mamy możliwości wysyłania regularnie apeli ze względu właśnie na brak znaczków , które nas zżerają . 

Pomalutku też rozstajemy się z krótkim rękawkiem , pogoda bardzo chwiejna raz deszczyk raz słoneczko raz wiaterek . Kochani przyłączcie się .