witam was ,u nas panuje wirus Irminki braciszek się rozchorowały zwraca i ma rozwolnienie oby malutka niczego nie złapała .Irmince ropieją oczy pamiętam ,że jak była noworodkiem to przy zapaleniu spojówek też tak ropiały nawet gorzej Czyżby były znowu jakieś niezapowiedziane niespodzianki? Od wakacji zero wpłat cisza .Irminka nie ma apetytu jadła by tylko serki ,ale niestety nie mogę jej pozwolić jeść samych serków ,nie wiem co się dzieje że mała bez apetytu czy tak ta pogoda działa na dzieci Irminki braciszek też nie chce jeść .Ahh jak to się mówi małe dzieci mały kłopot duże dzieci duży kłopot niby powiedzenie ,ale coś w tym jest .Pogoda straszna na spacer nie mają jak iść ,ale na saneczki chodziliśmy puki była pogoda w miarę .Teraz nam pozostaje siedzieć w domu . Zaglądajcie na zbiórka mamy jeszcze baaaaardzo dużo do zebrania a chciałabym kupić Irmince krzesełko koszt takiego krzesełka to ok 900 zł http://www.dobryuczynek.info/zbiorka/29,pomoc-irmince Byłabym szczęśliwa gdybyśmy nazbierali na krzesełko .


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.